[Recenzja] Test Drive Unlimited 2

Recenzje gier użytkowników forum.

[Recenzja] Test Drive Unlimited 2

Postprzez insaane » 24 sie 2014, o 09:26

Obrazek
Czym była by rasowa wyścigówka gdybyśmy mogli przebierać naszego bohatera, kupować coraz to nowsze i większe nieruchomości, sterować naszą postacią niczym w FPS-ie? No właśnie, była by Test Drive Unlimited 2-ką. Może i dobrze, że nie takim Need For Speed-em bo straciłbym do serii cały szacunek gromadzony od drugiej części gry.

Test Drive Unlimited 2 wita nas imprezą, sztucznych simów i plastikowym basenem. Na pierwszy rzut, przychodzi nam w grze w trakcie trwania cutscenki wybrać postać, którą będziemy odgrywali w dalszej części gry. Następnie jedna z imprezowiczek zaprasza nas do domu by wręczyć nam prezent urodzinowy - czerwone Ferrari California Roadster. Zaczyna się nieźle co? Bul du*y przychodzi dopiero po kilku minutach rozgrzewania nowego cacka gdy słyszymy podczas jazdy dziwne monologi. Okazuje się, że nasz bohater nie jest bogatym synkiem tatusia i ma Ferrari w garażu a mieszka w starej, typowo amerykańskiej aluminiowej przyczepie kempingowej(ale na do tego basen z pompowanym kółkiem!) i nie posiada, żadnego auta. Twórcy nie skłamali z wizją Californii w garażu. Nasz bohater po prostu jest parkingowym w dużym hotelu i przysnął za kierownicą czerwonej bestii należącej do prezenterki telewizyjnej.

Obrazek
Czym była by wyścigówka gdyby zabrakło jej szybkich wozów i pięknych kobiet. No niestety, była by TDU2. Postacie wykreowane przez programistów są sztuczne, plastikowe i nijakie a najgorsze jest to, że nasz mechanik jest stuprocentową kopią naszego trenera jazdy - ma tylko inne ubranie. To uderzyło we mnie niczym piorun i domysliłem się, że gra zaoferuje mi o wiele więcej szitu z każdą kolejną minuta spędzoną przed telewizowem. Nie myliłem się!

Zanim jednak przejdę do dissowania na TDU2 przedstawię zalety. Nasze potyczki będą odgrywały się na jakiejś gigantycznej wyspie, nie pamiętam nazwy bo ją twórcy też nie dobrali tak by pozotała mi w głowie. By przejechać mapę na skos będziemy musili pokonać blisko 35km a przejazd ten trwać będzie ok 30 minut(przynajmniej u mnie tyle trwało, bo robiłem przystanki by się zbytnio grą nie zażenować). Ładnie odwzorowane modele, do momentu gdy przyjdzie nam się spowodować stłuczkę. Okazuje się bowiem, że są one niezniszczalne, teoretycznie, bo praktycznie możemy zarysować sobie lub zabrudzić maskę, tyle.

Obrazek

Zapożyczeń od Simsów jest od... nie będę mówił od czego ale się domyślcie. Kto słyszał by w grze, której domeną jest jazda samochodami, kupowanie nowych i sprzedawanie starych można było przebierać swoja postać, nabywać nowe nieruchomości etc? No sory ale tutaj przegięli. Chociaż twórcy dodali nam opcje takie jak włączanie lewego i prawego kierunku, otwieranie dachu(nawet przy dużej prędkości) w roadsterach, otwieranie szyb. Migacze i tak są zrobione tak nieintuicyjnie, że włączanie ich na wiele się nie zda.

Nie wiem, czy graliście w WRC4 ale jeśli ktoś twierdzi, że prowadzeniei tak rajdówki to plastikowy klocek na pięknych graficznie terenach to niech sprawdzi TDU2 - klocek, z klockowatym prowadzeniem na klockowatych teksturach w klockowatym całokształcie. No niech mnie ręka Boga broni przed powiedzeniem na temat tej gry, że ma chociaż jedną zaletę. Niestety.. ma! Na wersje pecetowe można ją kupić za nieco ponad 20zł i przeznaczyć na wypełnienie pustych pułek w naszych pokojach.

BŁĘDY! Jest ich od groma, zaczynając na sklonowanycm mechaniku i instruktorze jazdy, kończąc na śmigłowcu poruszającym się z kosmiczną prędnością uderzającym o góry i drzewa i znikającym. Pomiędzy twórcy uraczyli nas bardzo realistycznym modelem jazdy(joke!), systemem uszkodzeń(joke!) oraz pasjonującymi pościgami, z których nie ma możliwości ucieczki(joke!). W tej grze nie ma nic co mogło by sprawić bym zagrał w nią drugi raz. Wjazd do wody kończy się respawnem na ulicy, często auto drży albo respawnuje się na lewym boku. Po kolizji maski w niektórych pojazdach skaczą co wygląda co najmniej dziwnie. Policja reaguje tylko na uderzenia w pojazdy uprzywilejowane - jeśli już zacznie nas gonić, nie uciekniemy bo wokół naszego pojazdu pojawi się nagle kilka zastępów policji i śmigłowiec, który to korzysta z nieznanych mi jak dotąd praw fizyki. Zagrody na polach wzdłóż ulic są dla nas z kamienia, to samo tyczy się niektórych znaków. Brak jakiegokolwiek realistycznego zachowania się auta po kraksie.



Niesety ale końcowa ocena będzie bardzo niska bo opisane przeze mnie błędy napotkane w grze to tylko garść tego co udało mi się spamiętać z tego tytułu. Może dlatego, że szybko chcę o nim zapmnieć? Heh, wydać taką grę na półki sklepowe to istne kpienie z gracza i konsumenta. Gra jest niczym innym jak poprzedniczką z zamienioną cyfrą z 1 na 2, sztucznym badziewiaskim, nie mającym wiele wspólnego z jakąkolwiek inną szanującą się grą(no chyba, że Simsy) szitem po całości. Wszystko jest plastikowe, nieładne a nawet niesmaczne i do tego ubarwione fabułą motoryzacyjną. Uważam, że gry takie jak Test Drive Unlimited 2 powinni dodawac do zakupów powyżej 15zł w sieci supermarketów Real. Niestety ale twórcy skupili się, nie na tym na czym powinni.


Zalety:
+ niezła lista samochodów
+ ogrom wyspy

Wady:
- sztuczność w każdym względzie
- praktycznie brak uszkodzeń
- klimat nawiązujący do Simsów
- masa błedów w grze
- tyle bugów, że ciężko zapamiętać wszystkie!

Ocena: 3/10
Niesety ale to jest najgorsza gra w jaką przyszło mi zagrać. Nie porównuję do Elastomanii bo TDU2 wyszło w 2011 roku i można od tych gier oczekiwać o wiele, wiele więcej!


@Edit: Nie pisze recenzji i kompletnie się na tym nie znam ale ta gra mnie tak, zażenowała, że postanowiłem ją napisać :/
X360 Fat + LT3 (250GB) - sprzedam!
PS2 Slim + FMCB (64MB)
PS1 Slim + ModChip (64MB)
NDSi XL + ACE3DS (8GB)
N3DS (4GB)
PSVita (4GB)
Avatar użytkownika
Przyjaciel
 
Posty: 306
Lokalizacja: Radom
Konsola: Xbox 360 Elite 250GB LT3
Podziękowania: 53

Powrót do Recenzje

Kto przegląda temat

Użytkownicy przeglądający ten temat: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron